Ego to konstrukt energetyczny w obrębie głowy. Gdy doświadczanie tego „kasku” stało się intensywniejsze i skrystalizował się w jaźni, pozwoliłem temu być. Jako neutralny obserwator. Co ciekawe, mogłem temu się bliżej, dokładniej przyglądać i rozumieć jego mechanizmy, go w całości prawdy energetycznej. Wcześniej czułem to, po prostu, jako „wycieczki” do głowy, ale nabrało to teraz…