Kochani… jestem po sesji 🤣 ze sobą, z żoną, z moją (śpiącą) córeczką.
Sylwia W., Kochana Świetlista Przyjaciółko, dziękuję, że usłyszałaś moją Duszę i przekazałaś od niej wiadomość.
Dziękuję mojej żonie za pamięć i ducha detektywa 😉. Ale od początku.
Piszemy z Sylwią. Jedna z jej wiadomości wysyła moją uważność do podczepu/klątwy, którą wyczuwam nad sobą. Tak, chropowate, nieprzyjemne uczucie energetyczne na karku, barkach itp. Przyglądam się temu z neutralnością, spokojem, jest to takie muśnięcie energetyczne niż jakaś wyrwa czy szczelina.
Zwracam się nonszalancko do mojej żony (Boże jak ja dziękuję za nią 💛💛💛), że dostałem sygnał, że coś wisi nade mną, i czuję to, ale nie potrafię przeskoczyć do uświadomienia sobie co to. Żona rzuca, że to może nieuregulowana sprawa z ojcem. Badam to w sobie. Energie bardzo nieznacznie się poruszyły – jest trop. Po tym mówi, że to może nieuregulowana relacja z jego dziewczyną? No i koniec spokojnego wieczoru 🤣.
Energia prawdy mnie wypełniła, a ja świadomością to zobaczyłem. Powiedziałem „WIDZĘ CIĘ”. Energia bytu się poruszyła, zaskoczona odkryciem. Kontynuowaliśmy rozmowę z żoną.
Dziewczyna mojego taty związała się z nim miesiąc po śmierci mamy. Była po rozwodzie, choroby jej dzieci – jedno skrajnie nadpobudliwe, drugie skrajnie oziębłe emocjonalnie. Dziś widzę ile nosiła w sobie klątw i złorzeczeń do siebie, życia, ludzi i mówię to w duchu miłości i współczucia.
Czuję, jak wysłała i wysyła, w interakcji z tatą, dużo pakietu premium w obszarze złorzeczenia. Teraz już mniej, ale kiedyś to były oceany niskowibracyjnych emocji. Dziś, choć wybaczyłem tacie jego przemoc, krzyk, manipulacje i widzę go jako mojego największego nauczyciela, nawiązałem kontakt, to jednak było to jednostronne zainteresowanie. Pomyślałem, że tak wybiera i jestem z tym pogodzony, a dziś zrozumiałem dodatkowo, dlaczego tak się stało.
Gdy wziąłem ślub to tato bardzo się wzmocnił. „Odzyskał” rodzinę. Wszyscy odwrócili się od niego po śmierci mamy, bo dopuścił się licznych nadużyć i zaniechań w jej chorobie, ale dał mi skok rozwojowy w bezwarunkowej miłości i wyjściu z pola oceniania innych – byłem jedynym, który z nim rozmawiał, słuchał, pocieszał. I gdy rodzina się powiększyła, to w dziewczynie mojego taty coś pękło. Odpaliły się skrajnie lękowe stany.
Moja żona opowiedziała mi, że były dwie sytuacje, gdy O. na nią naskoczyła.
Raz „zaatakowała” moją żonę w ciąży z Karolinką, później gdy córeczka miała roczek, czyli wciąż mega połączenie z moją żoną.
Pakiety, do których poprowadziły mnie energie dzisiaj do tamtych momentów to zazdrość, poczucie braku kontroli, obawa przed stratą, zranieniem, lęk przed porzuceniem, wstyd, zawiść, żal. Przestrzeń serca i splot słoneczny były jak w imadle, gdy podróżowałem do energetyki jego dziewczyny.
Nasz ślub i ciąża mojej żony odpaliły w niej pakiet premium klątwy. Bała się, że straci tatę, zostanie opuszczona, jak tego wcześniej doświadczała. A bardzo kochała mojego tatę.
Atakując moją żonę, atakowała nasze dziecko. Energetyczne połączenie.
Wiecie czego doświadcza nasza córeczka nagle, bez dodatkowych okoliczności, co było dla nas zagadką, że to wraca i wraca?
Aktywuje się u niej brak samokontroli emocjonalnej (histerie) oraz fizjologicznej (popuszczanie kału) – splot słoneczny, lęk przed stratą, przeżywanie dramatycznie strat (koleżanki, która idzie do innej szkoły) o straty przyjaciół, czasem wręcz chorobliwa panika i tęsknota, jak któreś z nas wyjdzie do toalety itp. – przestrzeń serca.
Czujecie? Ten cały pakiet od dziewczyny taty przeszedł na nią. I aktywuje się cyklicznie.
Rozszyfrowanie schematu rozpuszcza klątwy połowicznie. Ja dziś dodatkowo z żywiołem ognia (świeczuszki z Jerozolimy) wypowiadałem słowa nad córeczką:
„Na mocy Boga, który objawia się przeze mnie, uwalniam cię od wszelakich negatywnych wpływów xxx (imię). Jesteś w mocy swojej sprawczości, odwagi i elastyczności, adaptacji psychicznej niezależnie od okoliczności. Na moc Jezusa Chrystusa uwalniam cię!” A reszta była w energiach i mocy Boskiej miłości i ognia.
Piszę o tym Kochani, bo nosimy my, nasi partnerzy, nasze dzieci takie pakiety premium klątw, że głowa mała. Ale jeśli wsłuchujemy się w znaki, jesteśmy otwarci na pomoc, działamy w imieniu dobra i mamy odwagę spoglądać na te swoje zakrzywienia energetyczne, to mamy klucze, instrumenty i odpowiedzi do wszystkiego. Kilka tygodni rozpracowywałem klątwy innych, Bóg wysyłał do mnie coraz to bardziej kompleksowe sprawy, uzdrawiał je, dawał mi doświadczenie i wiedzę, o co chodzi. A dziś dostałem przepiękną nagrodę – mogę uzdrowić z pomocą Boga moją córeczkę. Nie mogę wyobrazić sobie nic lepszego 💛💛💛.
Dobroci dla Was. Ukochuję 💛💛💛
