Kochani,
Mam mało czasu, więc w kilku zdaniach.
Doświadczamy jakiegoś globalnego ZAMACHU ENERGETYCZNEGO.
Jakby ktoś pod lupę wziął nasze największe nieszczęścia, dramaty, lęki, złości, wstyd itp. i wpakował w nasze pole.
Dzieją się dwie rzeczy – oblepienie energetyczne oraz atak na nas przez bliskie nam osoby.
Poczułem to dobitnie na ostatniej sesji, dopiero to zrozumiałem, a działo się to od 3-4 tygodni.
TO NIE JEST O NAS! To ma być skierowane w nas właśnie poprzez partnerów, rodziców, dzieci przy tym czopie energetycznym tych gównianych energii.
Przyjrzyj się temu, zauważ fałsz i nieprawdę, którymi jesteś atakowany, Twoja droga do Duszy w Tobie była i jest PRAWDZIWA!
To, co się dzieje, to nie lekcja duszy – to realny zamach na Ciebie w przeszłości, teraźniejszości, przyszłości.
WIDZIMY TE GÓWNA I MÓWIMY – WIDZĘ CIĘ! WON Z MOJEGO ŻYCIA! JESTEM SWOJĄ DUSZĄ I ŻYJĘ NA MOICH PRAWACH.
Wysyłam Ocean miłości Kochani – jesteśmy Światłem ![]()
PS – to tak, jakby ktoś podpalił część zamku, na którym są jakieś postacie, więc one wszystkie przechodzą na drugą stronę. To nasze serca i miękkie brzuszki. Te byty są zmuszone przejść, prowokować, bo to ich akt desperacji i finalny akt terroru – bo ich świat kończy się, jest „wypchany” przez tę listopadową „wielką ciszę”, „zapaść energetyczną”, „czarną dziurę”. A po części mamy czas żegnania, czas pożegnania – bo te byty, to też część naszego świata, nas samych – to my je stworzyliśmy, nawet naszą nieświadomością.. ale to nasze twory, część nas. Aby żeby zrobić miejsce na nowe, potrzebujemy usunąć stare. I dzisiaj to my jesteśmy uchem igielnym nowych czasów.