Kochani,
Miałem mieć weekend offline dla siebie, dla dzieci, ale czujka wywaliła w czucie Przestrzeni, ciało weszło w komunikację energetyczną procesu globalnego, więc zostaje mi to tylko opisać, póki jest świeże.
Na filmie z początku listopada (Koniec astrala, zamach listopadowy i Wielka Cisza. – YouTube) mówiłem o tym, że stajemy się uchem igielnym dla świata astralnego, ponieważ to my, od zarania ludzkości byliśmy jego autorami – poprzez nasze lęki, popędy, trudne i niskowibracyjne emocje, wiarę w bogów/boga itp. poza nami samymi. Był to dla nas mocny proces, a fora pomocowe, w tym moje kanały komunikacji były przepełnione prośbami o pomoc.
W okolicach 20 listopada (dokładnie 19 listopada) w Polsce miało miejsce wydarzenie, które miało być kolejnym pretekstem do siania paniki i lęku, które miało odpalić te utarte, lękowo-nienawistne schematy. Data nie była przypadkowa, bo wcześniej mówiłem i pisałem o 20 listopada jako arcyważnej dacie energetycznej – momencie zapaści energii, przejścia przez to właśnie ucho igielne.
Po 20 do dzisiaj, czyli 26 listopada, mogliśmy poczuć energię przepięcia. Wiele osób czuło to jako lekkość, radość, chęć do działania, wznoszenie się, takie otrzepanie po trudach, świeży, pełny oddech w naszym układzie energetycznym i polu energoinformacyjnym.
Tak Kochani – to była energia, która na stałe zostanie zainstalowana i popłynie szerszymi strumieniami w styczniu i lutym, a to będzie i tak przedsmak jej mocy w maju i dalszych miesiącach.
Ta energia ma niebywale potężną jakość stwórczą – istoty o wyższych wibracjach, będące w poszerzeniu swojej świadomości oraz miłości, które uwolniły się z większości obciążeń doświadczeniowych, będą w stanie modulować ją dowolnie w kierunku działań na planecie Ziemi. Krótko mówiąc – okoliczności, osoby, dary i talenty będą tak się pojawiać, sprzyjać, że każdy, kto wejdzie w pole „służenia” Nowej Ziemi będzie miał ogromnie sprzyjające warunki do tego.
Również dlatego, że… astral dobiegł końca. Tak moi Drodzy 😊 astrala już nie ma, w takich strukturach, jakich istniał do tej pory, jego przenicowanie przez nasze centra energetyczne zakończyło się.
Ja to poczułem podczas tego tygodnia dzięki dziesiątkom osób, z którymi pracowałem – jeżeli byli oni atakowani, ich pola były osaczone jakimiś energiami, to były to ludzkie oddziaływania w polu zawiści, zazdrości, nienawiści, pożądania, chęci przekraczania granic. Dodatkowo, inne osoby, które zajmują się wspieraniem energetycznie ludzi (m.in. Justyna Matusiak i Graeme Errington z Uwalnianie emocji. Moja historia | Facebook) również potwierdzili, swoimi metodami, brak podczepów itp.
Gratuluję Kochani, bo wszyscy przez to przeszliśmy, gdy wyciągało z nas mrok i najtrudniejsze stany psychiczne i fizyczne.
Co za tym idzie? Otóż istoty ludzkie otrzymały ZWIĘKSZONE SPEKTRUM MOCY. Zarówno ci, którzy działają z pola serca, jak i z pola ego/duchowego ego (Dusza, ego czy duchowe ego? – YouTube), z pola swoich popędów, lęku itp.
Pamiętajmy również, że wciąż czujemy pole kolektywu, które stanie się również silniejsze.
Wolna wola człowieka jeszcze nigdy nie była tak potężna jak do tej pory. Dlatego też ucieczka od materii, od trudnych relacji, niechęć w dokończeniu ziemskich spraw będzie skutkowało takim „rykoszetem energetycznym”. Działanie w materii zawsze było uzdrawiające (chociażby z perspektywy naszego splotu słonecznego, który kocha ruch i wspiera przez to również przepływ w naszym życiu i pomiędzy innymi centrami energetycznymi Czakra splotu słonecznego – W drodze do siebie) a dziś będzie miało decydujące znaczenie.
Dostaliśmy właśnie w nasze życia olbrzymie sprawstwo, wręcz kosmiczne sprawstwo, kosmiczną podmiotowość. Ale nie po to, aby się zachłysnąć energiami, ale po to, aby działać w przestrzeni mamy Ziemi, naszych relacji, spraw społecznych, ogólnie szeroko pojętego robienia dobra.
Ten kosmiczny przepływ będzie uruchamiał nasze dary, okoliczności itp. jak pisałem wcześniej, w tym samym czasie potrzebuje pewnego rodzaju sprzężenia zwrotnego – to jest właśnie nasze działanie w rzeczywistości – robienie tego, co nam w „duszy gra”. Wyjście z cienia, z pola lęku. Dlatego też listopad tak bolał, bo miał uśmiercić to, co już nie jest nasze, nigdy nie było nami (straty zawodowe, relacyjne, osobiste), niektórych uwznioślić energetycznie z ich powołaniem i czuciem planu kosmicznego, a innych brutalnie wypchnąć z ich starych torów życia, które było iluzją – iluzją związku, relacji, miłości, sprawczości).
Mamy trzy rodzaje ziemskiej woli, które pomogą nam w najbardziej aktualnym przepływie kosmicznej woli. Można nawet stworzyć taki wzór:
WOLNA WOLA + WOLA SESNU + DOBRA WOLA = KOSMICZNA WOLA, instalowanie jakości Źródła na Mamie Ziemi.
Wolna wola jest jak mięsień. Ćwiczymy ją za każdym razem, gdy świadomie wybieramy – naszą postawę, myśli, emocje, działania w przeszłości (np. przerabiając trudne, gęste traumy) oraz teraźniejszości. Wolna wola to również poszukiwanie odpowiedzialności – czegoś, co dostało paskudną nakładkę w naszym świecie, związane z ciężarem i przykrym obowiązkiem, a jest niczym innym jak umiejętnością dawania odpowiedzi, właśnie świadomego wybierania (pięknie to widać w języku angielskim – resposnability – ability to response).
Wola sensu to robienie rzeczy, przebywanie z osobami, stwarzanie okoliczności, które mają dla nas znaczenie, które nas poruszają, dotykają najbardziej w naszym sercu. Nie szukasz sensu na siłę, nie gonisz go, ale przeżywasz, doświadczasz go, gdy oddasz się idei, wartości, dużo większej niż ty sam, ale opartej na miłości. Wola sensu wspiera akt transcendencji – wyjścia poza ego, poza swoje jestestwo i połączenie się ze Źródłem, żywą i świadomą miłością poprzez…
… dobrą wolę. Dobra wola to akty pełne miłości, właśnie dobra, działania w imieniu sensu. To pomoc istotom żywym, stawanie się głosem Prawdy dla tych, którzy nie potrafią jej opowiedzieć, dobra wola to energia zaangażowania (nie poświęcenia – więcej o tym tutaj Jak pomóc dziecku? Psychicznie i energetycznie. – YouTube), energia wykorzystywania swoich talentów, darów, ale w zgodzie ze sobą, z planem Duszy na wcielenie oraz planem kosmicznym, który również realizujemy.
Te trzy wole zmieniają się w kosmiczne sprawstwo, a my, dosłownie, stajemy się nową ziemią na starej ziemi – rozpuszczamy stare paradygmaty, schematy, rytuały społeczne z archaicznych systemów politycznych, religijnych itp.
W nadchodzących miesiącach będziemy czuć energie przepinania. Dla wielu z was (jak pięknie wspólnie tego doświadczyć na sesjach 😊 ) wasz sens życia już się objawił. Czas zacząć go realizować. Wiele osób odrobinę błędnie go zrozumiało – bo wydawało im się, że mają odpiąć się od rzeczywistości i dryfować w przestrzeni czysto energetycznej. Co jest oczywiście świętą drogą tych osób, jak każdy z nas ma swoją świętą drogę i święte tempo w drodze do siebie, czyli swojej Duszy. W tym samym czasie te postawy będą rekalibrowane, Wszechświat pomoże w ich redefinicji… co znaczy, że zweryfikuje, czasem boleśnie, jeśli, właśnie, dryfujemy w energiach bez pracy w materii lub jesteśmy w miejscu, gdzie nasze talenty, dary nie mogą rozkwitnąć i spełniać planu kosmicznego (czyli wciąż trzymamy się starego).
Ja czuję i widzę, jak wiele sygnałów dostałem od Wszechświata, co jest dobrym momentem, aby napisać, że w styczniu i lutym nie będę przeprowadzać sesji.
Źródło otworzyło mi nowe dary jasnoczucia i jasnowidzenia – co ciekawe, przypominają mi się żywe sny z przeszłości, które okazały się być wiadomościami dotyczącymi zmian w energetyce w teraźniejszości i moją osobistą ścieżką.
Wciąż będę pomagał dzieciom i młodzieży u których jest zagrożenie utraty zdrowia czy śmierci, również poprzez pracę z ich rodzicami. W tym miejscu otwiera mi się kanał uzdrowicielski, nie wiem jeszcze, jak on będzie się spełniał w nowej skali (w roku 2022 doświadczyłem wielu uzdrowień fizycznych u innych osób oraz uzdrowień psychicznych), ale czuję tę energię – mój mózg czyta to jako „tęczowe wzory”. To właśnie ta energia dowolnego modulowania, o której pisałem na początku, tylko wiem, że będę ją wykorzystywał w uzdrawianiu.
Styczeń i luty będą dla mnie miesiącami pracy nad Nową Edukacją – to jest właśnie mój powrót do materii, mój kosmiczny sens realizowany darami i talentami (fenomenem jest, że realnie byłem szykowany do tego całe moje życia, z każdym, nawet trudnym doświadczeniem).
Być może będę prowadzić działania warsztatowe i webinarowe – to czuję, że się wykrystalizuje do stycznia.
Kochani, jak widzicie, wchodzimy w czas przepinania energetycznego, więc mogą być przerwy w dostawie światła 😉 . Odczuje to nasze ciało i psychika. Wszechświat będzie nas wrzucał w pole naszego sensu i zostawienia starego, a raczej iluzji starego, aby wejść w kosmiczny przepływ. Przyciśnie też, aby uregulować sprawy z materią, by móc nią dowolnie działać w imieniu miłości. Dla wielu osób ten proces może być przyspieszony i dziać się symultanicznie – bądźcie więc wyrozumiali i serdeczni dla siebie w tym czasie wielu bodźców – życiowych i energetycznych.
Jeśli miałbym podsumować tę aktualizację, to…
BĄDŹCIĘ MIŁOŚCIĄ W DZIAŁANIU.
Dobroci 😊
Mateusz
Nadchodzące wydarzenia:
Warsztat Architekci z Duszą:
Nowe formy wsparcia – W drodze do siebie
Webinarium o depresji i depresyjności (w poniedziałek zamykam listę):
KODY UZDROWIENIA – DEPRESJA I DEPRESYJNOŚĆ – W drodze do siebie

Po czym poznać to zwiększone spektrum mocy? Pytam bo nie zauważyłam jeszcze zmian ani u siebie ani w moim otoczeniu.
Natalio choćby po szybszym przyciąganiu tego, co mamy w swoim układzie energetycznym i polu energoinformacyjnym.
Dziękuję Mateuszu! Bardzo mnie wspierają twoje nagrania i aktualizacje energetyczne.
Miałam poczucie, że ten listopad jest jakiś inny od tych wcześniejszych. Sprawy rodowe i relacyjne ulegają oczyszczaniu. Od dwóch lat czekam na pojawienie się pracy w NOWYM. Wykonałam już pewne kroki ale jak widać na razie to jeszcze nie czas. Możliwe, że wiosną coś się wyklaruje.
Pozdrawiam Cię serdecznie! Uściski ślę! 🌿💚
Tak, jest on zdecydowanie inny. Dziękuję za Ciebie Konstancjo 🙂