Kochani,
W piątek wieczorem doświadczyłem czegoś, co znam, ale tym razem dużo bardziej świadomie.
Uśpiłem dzieci. Leżałem i poczułem, jak delikatnie, ale sukcesywnie rozgrzewa mi się klatka piersiowa i przestrzeń mojego serca rośnie.
I z sekundy na sekundę nie było już mnie i przestrzeni serca.
Moja świadomość stawała się przestrzenią serca.
Nie byłem w umyśle, poza nim, byłem wokół siebie, ale centrum to było serce i grasica – tam był rdzeń świadomości serca.
Stałem się Duszą. Rozpuściłem się jako Mateusz w esencji świadomości miłości.
I poczułem/przeżyłem/usłyszałem swój głos, głos z poziomu Duszy (jeszcze nigdy to nie było tak wielowymiarowe – ja byłem tym głosem).
Powiedziałem tymi kanałami telepatii/jasnoczucia sam do siebie: „Jestem na Ziemi, aby widzieć miłość. Jestem na Ziemi, aby być miłością.”
Co ciekawe, zazwyczaj po uśnięciu budziłem się już w bardziej ziemskim stanie świadomości, a tu obudziłem się znów w tej integracji ze świadomością Duszy. I razem z szalonym dniem z moimi dziećmi wracałem do bardziej ziemskiego postrzegania, czucia siebie w świecie. I gdy to się działo, pojawiała się jeszcze większa chęć robienia dobra dla dzieci, dla potrzebujących wsparcia, jakby ta świadomość w powrocie wypełniła się czystą miłością, czułością, współczuciem i, właśnie, chęcią robienia dobra, dla samej idei dobra. To było cudowne uczucie, przypominające mi, po co tu jestem.
Jednym z najpiękniejszych odkryć było i jest dla mnie to, że podział na człowieka i duszę jest umowny. Nie jesteśmy ludźmi z duszą, nie jesteśmy duszami posiadającymi człowieka. Jesteśmy w procesie przypominania sobie o unii jedności. Dusza i człowiek to naczynia połączone, to jedność energetyczna, świadoma w miłości.
To prawdziwy cud istnienia – jesteśmy swoimi Duszami, które nam pomagały, kierowały w „przeszłości”, jesteśmy sobą z „przyszłości”, więc mamy dostęp do zrozumienia i pokochania siebie, świata, wszechświata. Bo na końcu jesteśmy i ziarnkiem piasku, i naszą rodziną, i skupiskami gwiazd. Bo jesteśmy Źródłem.
JESTEM, BO TY JESTEŚ ❤ .
Dobroci Kochani.
