Skip to content
Menu
W drodze do siebie
  • Kompendium energetyczne
  • Świadectwa Dusz
  • Wsparcie
  • Kontakt
W drodze do siebie

WYJŚCIE Z POLA NIEWIDZIALNOŚCI W ŚWIECIE, OD ZIEMIANINA PO BOSKOŚĆ W SOBIE.

Opublikowano 7 września, 2023

Kochani,

Jeśli ta cudowna istota zechce, napisze więcej, ja chciałem tylko nam przypomnieć, będąc świadkiem, gdy osoba na moich oczach i w czuciu energetycznym doświadcza siebie jako WSZECHMIŁOŚĆ, WSZECHJAŹŃ, że na początku i na końcu wszyscy jesteśmy Źródłem.

Dziś na sesji spotkaliśmy się z potężnym byciem niewidzialnym dla świata, pomimo chęci wspierania osób i gotowości, pojawienia się darów.

Zanim Osoba tylko zaczęła opowiadać o tym, czułem energetycznie klarowność, pewność, czystość w czakrze serca, ale zgęstnienie, spowolnienie w splocie słonecznym.

Pojawiły się pytania z przestrzeni, które zadałem, a które wywołało ogromne wzruszenie i szloch.

Dlaczego opłaca ci się bycie niewidzialną? Co ci grozi, wychodząc do świata?

I odpaliło się, ruszył głębszy proces – gdy nie wychodzę do świata, gdy jestem niewidzialna, jestem bezpieczna. Wyjście do świata oznacza poniesienie ofiary, cierpienie, śmierć.

To momentalnie odpaliło traumę z poprzedniego wcielenia.

Ona już to „odegrała”. Ona już tam była. Ta scenografia powtarzała się.

Była uzdrowicielką-zielarką. Jakie piękne wcielenie to było – blisko natury, ona czuła wibracij ziół, roślin, one „mówiły” do niej! Przychodziła osoba z chorobą, ona czuła jej wibracje, jej energie, i na podstawie tego wibrowały, odpowiadały jej zioła! To nie była wiedza z książek, od nauczycieli – to był czysty dar czucia ❤ .

Jak się okazało, została społecznie ukarana, finalnie doznała tortur i brutalnej śmierci (jak czarownica). Służenie innym w miłowaniu stało się śmiercionośne.

Ale to było na powierzchni… było coś, co wdzierało się w tę historię głębiej, oboje to czuliśmy.

Mężczyzna. Miłość do niego. Bezgraniczne oddanie. „Dostojnik”, wyżej w społecznej hierarchii. I w akcie gniewu, zemsty do niej, choć był jej kochankiem, wpłynął na ludzi, na władze, aby ją torturować i uśmiercić poprzez spalenie.

Ona płonęła na placu i go kochała, zginęła w głębokim poczuciu bezradności, krzywdy, zdrady, manipulacji.

Gdy wyszła do ludzi, gdy wyszła do męskiego z sercem – straciła w cierpieniu życie. Dlatego teraz „opłaca” jej się być niewidzialną ze swoimi darami.

Najpierw była głęboka potrzeba uregulowania agentów wokół – rozpierzchnąć tłum, a później zwrócić się do tego „dostojnika”.

Osoba działała jako swoja Dusza, swoje wyższe ja. Dostojnik zaczął się śmiać w pogardzie. Zmienił się w diabła, demona, powiedział, że nie ma tu władzy.


I tu nastąpiło coś niesamowitego. Osoba stała się ŹRÓDŁEM! A wszyscy agenci, w świecie dualizmu również ci „źli” – służą NAJWYŻSZEMU DOBRU, służą BOSKOŚCI.

Gdy „demon” doświadczył jej jako Boskości, zaczął się rozpuszczać, zmienił się w dziecko, które zostało wchłonięte przez centrum Boskości.

Następnie jej wcielenie zostało zaproszone do jej własnego raju – ona jest kochana, ma cudne męskie przy sobie, ma dziecko. Żyje w zgodzie z naturą, przychodzą do niej kolejki ludzi, szanują ją, obdarowują ją darami materii, żyje w pokorze i obfitości.

To wcielenie zostało zaproszone do aktualnego życia.

Energia w splocie zaczęła płynąć, rozświetlać się.

Osoba jako BOSKOŚĆ dokonała jeszcze jednego uzdrowienia już w swoim ziemskim życiu, przyszło jej to łatwo i lekko, sama sterowała tym procesem, ja byłem tylko świadkiem tego uzdrowienia i poczułem, jak dzięki temu uruchomił się również przepływ od czakry korzenia.

Rozstaliśmy się w momencie, gdy Ona doświadczała siebie jako tej Boskości, rozpuściła się w Źródle, stała się nim przy świadomości bycia też Ziemianką. Miała dziś sobą tylko się zaopiekować.

To piękne doświadczać transcendencji, bycia Boskością – poprzez naturę, wspólnotę, czasem poprzez cierpienia, a również poprzez szczęście i zaufanie, dobro i piękno.

A jeszcze cudniej być świadkiem, gdy człowiek staje się Źródłem.

Każdy z nas jest i Ziemianinem i czystym Źródłem. Pomiędzy są umowności Uniwersytetu Ziemia, dualizm, trochę traum i pozamrażanych emocji… ale w każdej chwili tą Boskością możemy się stać.

Kończę dzień ze słowami na ustach – WSZYSCY JESTEŚMY BOSKOŚCIĄ i wdzięcznością, że mogę doświadczać takiego cudu.

Boskości Kochani 😃

Mati

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie wpisy

  • Spontaniczna wizja mistyczna 8-letniego chłopca
  • Całe ponad 5 lat naszej pracy i naszych odkryć na jednym obrazku…
  • Przełom i integracja
  • NIE MA ŚMIERCI
  • CUD! Doświadczyłem wczoraj Kochani CUDU!

Najnowsze komentarze

  • Klaudia - Świadectwa Dusz
  • Monika - PRZEPIĘCIE MATRYC ENERGETYCZNYCH 2024 – NATURALNY CYKL
  • Mateusz - Energia grudnia – czas testu i korekcji, czas żegnania i siania. Kulminacja.
  • Mateusz - Co nas czeka w 2024?
  • Mateusz - Energia grudnia – czas testu i korekcji, czas żegnania i siania. Kulminacja.
©2026 W drodze do siebie | Powered by SuperbThemes