CUD! Doświadczyłem wczoraj Kochani CUDU!
Byliśmy z synkiem na jesiennym spacerze, zbieraliśmy liście.
W domu, w nocy, postanowiłem je wyjąć z plecaka aby rozprostować.
Wziąłem w dłonie dość świeży liść klonu i… coś mnie zatrzymało. Całe moje jestestwo zaczęło być wchłaniane w… jego jaźń.
Tak, łączyłem się liściem klonu w zachwycie, a on mi odpowiadał!
Poczułem jego ducha, jego energię, jego świadomość!
Gdy położyłem go sobie na czole, to doświadczałem jego zmysłami najlepszego wspomnienia – gdy latem był otulony słońcem i cieniem swoich braci.
To było jak uczucie trzymanie w dłoni całego życia jednej istoty, istoty, która miała swoje narodziny, rozkwit, przeżycia i była w procesie odchodzenia, ale z taką wdzięcznością, pogodnością, miłością w całej swojej istocie…
Rozpłakałem się na tę bezwarunkowość, na tą WIELKOŚĆ tego małego duchowego bytu (powstał również fragment do Drzeworaju opisujący to doświadczenie). Nie tylko z powodu jego pogodzenia i zaufania do procesu przemiany, ale również, że krył w sobie Ducha, Jaźń…
I można pomyśleć – „Ach ten Kozłowski, marzyciel, idealista, fantasta”
Ale poczekajcie, to nie jest najlepsze… czując całym sobą zachwyt i jaźń tego klonowego przyjaciela dotarło do mnie – przecież mam Plantwave! Mogę zobaczyć, co pokaże Plantwave!
I… sami zobaczcie… pierwszy raz… liść bez drzewa wylał harmonię życia i grał z taką mocą! Spójrzcie jak Plantwave szalał! Nigdy czegoś takiego nie widziałem, takiej żywotności również…
Oraz ostatnia refleksja – Źródło, Absolut jest jak mama Ziemia. Dusze – to drzewa. A liście – część większej całości – to my, ludzie.
Zabieram to BOSKIE doświadczenie na zawsze w swoim sercu. Chcę, aby mnie przemieniało, aby żyło we mnie i uczyło patrzeć na świat jeszcze głębiej, z jeszcze większą wrażliwością.
JESTEŚMY JEDNYM, A WSZYSTKO MA DUSZĘ-DUCHA <3 <3 <3