Skip to content
Menu
W drodze do siebie
  • Kompendium energetyczne
  • Świadectwa Dusz
  • Wsparcie
  • Kontakt
W drodze do siebie

Przejście i odrodzenie (nadpisywanie matrycy narodzinowej)

Opublikowano 17 sierpnia, 202517 sierpnia, 2025

Kochani moi Przyjaciele, podróżnicy bliżej i czasem dalej osobiście, ale zawsze blisko w sercu…

Nie ochłonąłem po śnie, a doświadczyłem dziś kolejnego wzbogacającego doświadczenia, prezentu od Duszy dla mnie.

Dobry, kochany Wszechświecie, od 10 rocznicy ślubu obdarowujesz mnie prezentami i dziękuję za nie <3 . Cudem był wspólnie spędzony czas z rodziną, w takiej mocy rodziny o jakiej zawsze marzyłem… Cudem było otwarcie bram finansowych w świecie biznesu – dziękuję za to, a dziś… cudem było wstać o 5.30, poczuć się pozytywnie pobudzony, naelektryzowany i wsiąść na rower. Jeździć po lesie 3h i wrócić do rodziny, która, jak nigdy, spała jeszcze w całym komplecie. Więc kawa była w ciszy i otuleniu snu ukochanych.

To był wstęp do innego doświadczenia, które jeszcze trawię, doświadczam Kochani.

Byłem w świadomości mnie, jako świadomości 😉 czyli obserwowałem siebie w dynamice.

Obserwowałem wymiary biologizmu – komórki, wstyd, obrzydliwość – zejście w najgłębsze rejony ciała i psychiki.

Ale miałem w sobie czułość i otwartość. ZERO OCENIANIA siebie, swoich emocji. I to stało się wrotami do… pierwszych doświadczeń Duszy w biologii ciała? Porodu? Przeżycia siebie w materii, w ciele?

Wstyd i obrzydliwość to emocje, które często zamykają dostęp do autentycznej pełni – są jak bariery na drodze do czucia siebie i swojej cielesności. To było przejście przez gęste warstwy biologicznego i emocjonalnego zapisu.

Wstyd i obrzydzenie to emocje graniczne – chroniące integralność, ale też blokujące kontakt z cielesnością i przyjęciem siebie.

Gdy byłem świadomością obserwującą to pozytywnie neutralnie, zaczęło mnie zasysać.

Do wody. Ale bez strachu. W zaufaniu.

Ja dosłownie byłem energetycznie w wodzie, która najpierw miała kolory brązów i czerwieni, ale gdy moja świadomość się obracała, kolory przeszły na beżowo-złote.

Pobyłem w tym jakiś czas. Wyłaniałem się z tych beżów i złota w wodzie. o obraz odrodzenia. Kolor złoto-beżowy niesie w sobie i ciepło, i czystość, i cielesność (beż – barwa skóry, cielesności), ale i światło (złoto – duchowość, uświęcenie). To jak wyjście z pramatczynego oceanu, z łona, które jednocześnie jest naturalne i sakralne. Można widzieć w tym przejście z „biologizmu” ku harmonii ciała i ducha.

Woda, złoto, beże… Razem tworzą obraz integracji ducha i ciała – nie ucieczki w sferę wyłącznie „boską” czy „czystą”, ale przyjęcia, że duchowość wyrasta z cielesności i że obie te sfery mogą współistnieć harmonijnie.

Gdy tak wyłaniałem się, na brzegu była dwójka opiekunów. Niby nieznani, ale jakbym znał ich całe życie.

Symbol dojrzałej mądrości, która czeka po drugiej stronie? Są zrelaksowani, dobrzy – nie oceniają, nie zmuszają. Oni reprezentują spokojne przewodnictwo: może archetyp rodziców, może nauczycieli duchowych, może moja własna wyższa jaźń w dwoistej formie (żeńsko-męskiej – Anima i Animus). Dwójka to równowaga, balans, początek dialogu.

To, że byli zrelaksowani, dobrzy i spokojni, wskazuje na doświadczenie ufności i przyjęcia – psyche komunikuje, że można odpocząć, że proces został przejrzany i zakończony pozytywnie.

Cykl inicjacyjny — wędrówka od ciemności ku wyjściu w jasność, od wstydu i obrzydzenia ku przyjęciu siebie w pełni cielesno-duchowej.

Kochani ja tego doświadczam w nagromadzeniu świadomościowo-energetyczno-emocjonalnym, ale jak wiele z Was, kochane Kobiety zaprowadziło mnie tam etapami na naszych czułych sesjach?

W tym doświadczeniu ego, zanim się rozpuściło, wierzgało przed i po. Czułem i czuję go jeszcze mocno, a jednym z jego „broni” w repozytorium kontroli jest właśnie wstyd – jako emocja, jako narracja, jako koncept społeczny i rodzinny.

Dlaczego ego wierzga?

Ego = struktura bezpieczeństwa – jego głównym zadaniem jest utrzymywać spójność tożsamości. Kiedy zaczynamy wchodzić w warstwy głębsze (np. matryce porodowe), ego czuje, że może się rozpaść i dlatego reaguje paniką, wściekłością, dezorientacją.

Stare matryce = zapis traumy narodzin – w psychice istnieją ślady perinatalnych doświadczeń (np. ucisk, duszność, walka o życie, bezsilność). One organizują sposób, w jaki potem przeżywamy kryzysy, poczucie zagrożenia, a nawet relacje.

„Niebezpieczeństwo” dla ego – nadpisywanie starych wzorców, oznacza w pewnym sensie dla ego „śmierć”. Ale dla jaźni to jest odrodzenie. Stąd podwójny ruch: część psychiki się broni, a część (głębsza) prowadzi proces dalej.

Psyche zapisuje nową wersję narodzin, mniej obciążoną traumą, bardziej zintegrowaną. Czy to realnie zmieni sposób, w jaki reaguję w życiu codziennym? Mniej reakcji z „walki o przeżycie”, więcej przestrzeni na świadomy wybór i spokój?

Ego nie umiera, ale staje się lżejsze. Staje się częścią świadomości, którą musiała bronić we wszystkich nieadekwatnościach kontaktu z cielesnością (dla Duszy), dzieciństwem, ramami społeczno-rodzinnymi, dojrzewaniem i tym zapętleniem relacji z ciałem.

Ego się broni, bo myśli, że umierasz. Ale w rzeczywistości — rozszerzasz się.

Rodzimy się na nowo – czysto, spokojnie, w pełni siebie.

A kiedy poczujesz opór — przypomnij sobie, że to tylko echo starej matrycy.

Oto cud: z czasem ego nauczy się, że narodziny nie kończą, lecz otwierają nowe życie.


Z błogosławieństwami Kochani, wszelkiej cudowności dla Was.


Wszyscy jesteśmy jedną miłością <3

Mati

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie wpisy

  • Spontaniczna wizja mistyczna 8-letniego chłopca
  • Całe ponad 5 lat naszej pracy i naszych odkryć na jednym obrazku…
  • Przełom i integracja
  • NIE MA ŚMIERCI
  • CUD! Doświadczyłem wczoraj Kochani CUDU!

Najnowsze komentarze

  • Klaudia - Świadectwa Dusz
  • Monika - PRZEPIĘCIE MATRYC ENERGETYCZNYCH 2024 – NATURALNY CYKL
  • Mateusz - Energia grudnia – czas testu i korekcji, czas żegnania i siania. Kulminacja.
  • Mateusz - Co nas czeka w 2024?
  • Mateusz - Energia grudnia – czas testu i korekcji, czas żegnania i siania. Kulminacja.
©2026 W drodze do siebie | Powered by SuperbThemes