Faceci! Moi kochani Mężczyźni!
Dziękuję za każdego z Was, który angażuje się w uzdrowienie relacji samego ze sobą, z najbliższymi osobami ❤ .
Kiedy przychodzi do mnie wspaniałe męskie, przede wszystkim które ma odwagę, aby zmierzyć się z tym, co jest bolesne, niekomfortowe, to moje serce jest pełne dumy i radości. Bo sama ta chęć uzyskania pomocy ma wpływ transformujący.
Patrząc na te sesje i na samego siebie (ja też oczywiście jestem w procesie uzdrawiania, kochania moich części) zobaczyłem takie trzy punkty, które możecie zaaplikować od zaraz.
Ma to służyć zmianie odtwarzania scenografii krzywd i urazów z przeszłości, do których fizjologia naszego mózgu oraz układ nerwowy się przyzwyczaiły, oraz do tworzenia nowych jakości w naszym życiu.
Kochane Kobiety, moje piękne Boginie – zobaczcie proszę co możecie zaproponować Waszemu męskiemu ❤
1. Odtworzenie środowiska tarcia/konfrontacji na swoich zasadach – wygrana/przegrana, poprzeklinać, pokrzyczeć – chociażby w formie sportów kontaktowych, symulacji rywalizacji, kontaktu fizycznego.
2. Rekalibracja układu nerwowego – pozytywne zmiany do układu nerwowego – wybór innych postaw, pozytywne zmiany paradygmatu rodzicielstwa, partnerstwa, relacji ze światem i samym sobą. Świadome wysyłanie sygnałów uzdrowienia – MOŻNA INACZEJ właśnie poprzez wybór innych zachowań
Jest tutaj, na przykład, bycie czułym rodzicem w momencie kryzysu dziecka, bycie innym rodzicem niż patologiczny, czyli coś co większość z nas zna z dzieciństwa i dorastania (niektórzy wciąż to mają).
3. Zabierania ze sobą swojego kryształu – dokarmianie Duszy. Plus planowanie i realizacja karmienia Duszy.
Żyjemy systemowo i choćby wyjście do centrum handlowego lub w stanie w korku albo życie w betonozie może być toksyczne. Jak w takim środowisku dokarmiać swoją Duszę? Np. poprzez pasadzenie drzewek, krzewów w domu, na balkonie (nasza drzewna rodzina to już 2 kasztany, 4 dęby, jeden klon, młodziutki platanik 😃 ). Jadę na zakupy – puszczam sobie ulubiony audiobook, ścieżkę dźwiękową zarezerwowaną na czas zakupów – czyli znowu aktualizuje nieprzyjemne doznanie, ale na swoich zasadach.
Od dziś czuję lekkość w strukturach, jest zmiana, choć wielu z Was pisze, jak poczucie bezpieczeństwa wciąż wybija wielowymiarowo. Tulę Was do serca i mam nadzieję, że te punkty też choć trochę przyniosą pomysłów na wyjście z impasu ❤ .
Dobroci,
Mateusz