Skip to content
Menu
W drodze do siebie
  • Kompendium energetyczne
  • Świadectwa Dusz
  • Wsparcie
  • Kontakt
W drodze do siebie

Dokopujemy się do samych bolesnych źródeł…

Opublikowano 20 czerwca, 202129 lipca, 2021

Jest noc. Leżę w łóżku z dziećmi na piętrze w domu rodziców mojej żony. Chrzciny dziecka zmieniły się w after party i ekpia na dole baluje, jedni bardzo mocno i słyszę, że głośno, że alkohol się leje. Moja żona też tam jest, choć nigdy nie pije dużo.

I dusi mnie… splot słoneczny zatyka od… złości? Badam, wchodzę w to… niestety umysł/ego podtyka przeróżne scenariusze, oczywiście w duchu poczucia winy, wstydu, żalu, cholera, nawet gdzieś tam żądzy. Karmi się tą przyblokowaną energią.

Szukam dalej… widzę ego, wchodzę całą świadomością w splot słoneczny, wchodzę, jako obserwator, w narracje. Nie odpuszczam, ta złość kipi a ja w nią wchodzę, i znów ego jedzie z całym dobytkiem, chce mi się płakać z bólu w splocie, ale nie daję za wygraną… proszę o wsparcie, o zrozumienie…Jest już ranek, widzę jak świta za oknem i zwierzęta, ptaki budzą się do życia. To trwa już z 6 godzin…Wchodzę w tę blokadę, w ten energetyczny przykurcz.I WIDZĘ. I ROZUMIEM.

Nie złoszczę się na swoją żonę, na głośną, alkoholową ekipę osób na dole. Nie złoszczę się na siebie w tym układzie.

Widzę TRIADĘ pasywnych, stagnacyjnych emocji, które widziałem podczas dziesiątek sesji u innych, co wspólnie nazywaliśmy, a dziś przyszło mi się z tym zmierzyć w samotni, ciemni (jak symbolicznie).

BEZSILNOŚĆ

ODRZUCENIE

OSAMOTNIENIE

Wraz ze świtem przychodzi – zerwane więzi, gdy rodzice, szczególnie mama, kilka razy w tygodniu „wybierają” alkohol, papierosy, imprezy w domu lub poza domem a nie mnie.

Gdy oglądam, słucham bezsilnie, bez możliwości ekspresji, która była najczęściej pacyfikowana, głośne alkospotkania, które trwały dziesięciolecia, w między czasie nauczyłem się od nich odcinać, aby nie czuć bólu…A dziś złoszczę się na obcych mi ludzi, swoją żonę? Nie, to przeniesienie. Nic mi nie da praca w teraźniejszości, choć to droga, wyciągam prehistorię na warsztat i tam dobry Bóg pozwala mi zobaczyć, zrozumieć… teraz jest zmęczenie, ale i spokój, wdzięczność…Ciągnie z piwnicy doświadczeniowej. Oj ciągnie. Ale przestrzeń świszczy pięknem i światłem. Będą nowe jakości, będą nowe wymiary pracy, nowe dary, nowe moce w pracy z drugim człowiekiem, więc wyciągamy, choćby szkielety, które w jakikolwiek sposób blokują dziś przepływy.

Dobroci i odwagi Kochani. Wszystkie odpowiedzi mamy w sobie.

Następny wpis
Poprzedni wpis

5 komentarzy do “Dokopujemy się do samych bolesnych źródeł…”

  1. Majka pisze:
    31 lipca, 2021 o 11:37 am

    Zastanawia mnie dlaczego kontynuacja rytuału chrzcin ?? zakładanie pieczęci przez klechę, oddzielenia od ŹRÓDŁA. Impreza którą opisujesz, również emocje które odczuwasz pokazują co się wydarza po „czymś takim”.
    Jesteś religijny ?? coś mi się nie zgadza z energiami Światła Wolności… itd., może czegoś nie rozumiem?
    zgodnie z głosem wszystkie odpowiedzi mamy w sobie, szukamy….

    Odpowiedz
  2. Majka pisze:
    7 sierpnia, 2021 o 9:27 am

    Sam tytuł : Dokopujemy się do samych bolesnych źródeł…, jak również wspomniane przez Ciebie emocje: Odrzucenie, Bezsilność, Osamotnienie- odczytuję jako stan który czułeś tamtej nocy…. … to daje do myślenia i czucia z czym „to” się wiąże… Z całym szacunkiem dla potrzeb innych ludzi i wzajemnej miłości, taka droga bez oceniania. Wątek-bolesny występował, występuje w wielu rodach. Pojawił się również u mnie – zobaczyłam zapis bólu w rodzie, w linii kobiet, przenoszony z pokolenia na pokolenie, program – cierpienia wielopoziomowego, w wielu zakątkach duszy. Teraz w to wchodzę…, obejmuję …., widzę cię… przytulam…oddaję Ziemi, transformuje, rozpuszcza ….lekko…. radośnie…
    Łączymy się w Rodzinę wspólnym czuciem dobroci, z indywidualną ścieżką każdego z osobna w akceptacji różnorodności. :)) Idziemy po swoje….

    Odpowiedz
    1. Mateusz pisze:
      8 sierpnia, 2021 o 5:32 am

      Majka masz piękną czujkę energetyczną. Czyścimy teraz wielowymiarowo, a po każdej nocy przychodzi nowy blask miłości z nowymi jakościami. Dobroci :).

      Odpowiedz
      1. Majka pisze:
        8 sierpnia, 2021 o 6:18 pm

        Dziękuję Świetlisty Mateuszu 🙂 Czytam, oglądam, słucham ciekawych ludzi z wiedzą, wglądem, jasnym widzeniem, rozpoznaniem wielu prawd, czujących energie, przepływy, kosmicznych, nawigatorów, latarników …., odczuwam to co rezonuje z moim postrzeganiem. Ich życie (moje również), codzienność często były zanurzone w bólu, często historie ocierały się o śmierć, ciężką chorobę swoją lub bliskich, czyż właśnie zanurzenie, rozpoznanie, zobaczenie czym „to” jest, wejście w czarną dziurę – prowadzi do transformacji i rozpuszczenia iluzji słabości, wpisanych w nas programów, przekonań, itd. …
        to się dzieje wow …

        Odpowiedz
        1. Mateusz pisze:
          10 sierpnia, 2021 o 8:40 pm

          Tak, to się dzieje :D. Dobroci.

          Odpowiedz

Skomentuj Majka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie wpisy

  • Spontaniczna wizja mistyczna 8-letniego chłopca
  • Całe ponad 5 lat naszej pracy i naszych odkryć na jednym obrazku…
  • Przełom i integracja
  • NIE MA ŚMIERCI
  • CUD! Doświadczyłem wczoraj Kochani CUDU!

Najnowsze komentarze

  • Klaudia - Świadectwa Dusz
  • Monika - PRZEPIĘCIE MATRYC ENERGETYCZNYCH 2024 – NATURALNY CYKL
  • Mateusz - Energia grudnia – czas testu i korekcji, czas żegnania i siania. Kulminacja.
  • Mateusz - Co nas czeka w 2024?
  • Mateusz - Energia grudnia – czas testu i korekcji, czas żegnania i siania. Kulminacja.
©2026 W drodze do siebie | Powered by SuperbThemes