Kochani,
Myślę o Was i naszej Wspólnocie.
W tej mojej próżni energetycznej dzieje się bardzo wiele, i coraz bardziej rozumiem (głowa zawsze łapie z opóźnieniem), po co ona była.
Jednym z powodów, do którego dotarłem to fakt, że większość z Was jest już swoimi własnymi Mistrzami. Nie potrzebujecie „kierowników duchowych” i autorytetów. Ta droga, ta wibracja energetyczna tego roku to ZAUFANIE do siebie, do procesu, do Boga w sobie. Ja nie jestem ani nie byłem autorytetem i była głęboka potrzeba uwolnienia się od tych projekcji. Wszyscy jesteśmy równi, idąc w głąb siebie trzymamy się za ręce, to jest nasz wspólny ruch. Twój wzrost to mój wzrost, mój wzrost to Twój wzrost itd., itp. 🙂.
Oprócz wielu pięknych inicjatyw, które już mają miejsce, łączymy się w działaniu – parami, czwórkami i tak dalej 🙂 pisałem o tym wcześniej, ale teraz zaczyna się prawdziwa alchemia.
Wiele osób czeka na cud. I tu zróbmy pauzę.
TO TY JESTEŚ CUDEM. Wszystko, czego potrzebujesz, to Ty sam w tej misji.
Od kupienia posiłku bezdomnemu, po rozdanie kwiatów losowym osobom na ulicy, po pracę w hospicjum, pracę przy drugim człowieku.
WSZECHJAŹŃ BUDZI SIĘ W TOBIE GDY WIDZISZ BOGA I KŁANIASZ SIĘ MU W DRUGIM CZŁOWIEKU.
Akty dobra i miłości , niezależnie gdzie jesteś i co robisz, dla samej idei dobra i miłości to największy transformator i odkrycie Twojego wnętrza.
Czuję, jak pewne scenariusze Ziemi się realizują, czuję te, które fantomowo zostawiły naszą świadomość w rzeczywistości i się nie zrealizowały, czuję, które się materializują – te matryce pracują w i wokół Ziemi, przyciągając odpowiednie pola atraktorowe – scenariusze, które staną się rzeczywistością.
Ten akt miłości do drugiego człowieka, akt zaufania samemu sobie na drodze, akt odwagi i podjęcie decyzji to najpotężniejsze MOCE Wszechświata. Potrzebujemy tych mocy jak nigdy dotąd.
Spójrzcie, że nie ma w tym radykalności, przemocowości, tam jest wybór i działanie, ciche, dobrem do siebie i do świata.
„Wyższe ja” podpowiada, aby powiedzieć, jaką fenomenalną robotę robią teraz mamy na całym świecie (a ja miałem zaszczyt wspierać interwencyjnie wiele z nich w ostatnim czasie). A jeszcze większym darem później jest spotkać się z ich dziećmi i przeżyć energetycznie, jak wszyscy jesteśmy połączeni niewidzialnymi dla oczu nićmi, ale w tych niciach płynie Źródło. Dosłownie, poczułem, jak RODZINY SĄ ŚWIĘTE – jaka mistyka zachodzi i jak przejawia się BÓG w tych relacjach, w tej uważności… w tej świadomej miłości. I chyba też dlatego dzieją się cuda w Fundacja Świadome Rodzicielstwo na kolejnych warsztatach.
Energia MAMY-KREATORKI jest coraz bardziej pobudzana. I każdy ma do niej dostęp poprzez swoją wrażliwość, emocjonalność, współczucie i chęć do działania w imieniu dobra.
Dodatkowo ten, kto wybierze rodzinę, ale też siebie w tej rodzinie, ten, kto wyśle ocean miłości i uważności do swojego „złotego kręgu” ukochanych, dostanie błogosławieństwa. I tu jest jeden detal:
Zbadaj swoje wnętrze, czy ten ruch ku rodzinie nie wynika z jakiegoś wewnętrznego braku, lęku – bo wtedy zmienia się mechanika procesu. Ten ruch ku rodzinie potrzebuje głębi, miłości, wewnętrznej pełni.
Kłaniam Wam się Przyjaciele Światła, moje Siostrzyczki i Bracia 🙂. Dziękuję za Waszą odwagę i stawanie się Bogiem Żywym na tej Ziemi, w tym momencie czasu i przestrzeni. Jesteście ważni. Jesteście potrzebni. Macie wszystko to, czego potrzebujecie, aby BYĆ CUDEM w swoim życiu i innych.
Ukochuję ❤ ❤ ❤ 🙂.

Dziękuję ♥️
Piękne słowa , pełne mądrości i dobra.
Również ukochyje ♥️
Dobroci Ewa 🙂