Kochani,
Jazda energetyczna trwa 😉 .
Już od jakiegoś czasu nowinki (które w postach, raportach powtarzają się od lat) mnie nie ruszają, ale…
No właśnie ale – coś potężnego dzieje się z nami od 6-7 czerwca, teraz jest tego kontynuacja.
Dziś przed południem poczułem gigantyczny wlew energetyczny, to kosmiczne energie, bo płyną od góry, do konstrukcji naszych koron.
Oprócz tej dynamiki odgórnej, energia przelewa mi się na zewnątrz, do przodu, wysycając trzecie oko, na maksa czakrę gardła (ależ chce mi się śpiewać) i przestrzeń serca! Jest mocno, ale pozytywnie 😀 .
Mam poczucie, że ta energia, oprócz rekonfigurowania nas, dosycania energetycznego pomoże w kwestiach, gdzie potrzebujemy zobaczyć obszary naszego życia bez iluzji, wypowiedzieć się, postawić granice, stanąć za sobą, otworzyć swoje serce na świat czy na kosmiczne zrozumienie naszego osobistego powołania na Ziemi <3 . Piję korę jesionu, bardzo mnie w tym wspiera (jesion to żywioł wody plus korelacja z energią Słońca).
Bądźcie uważni na siebie <3
Mati