Kochani,
Poniedziałek zacząłem czymś turbo – miałem radość wspierać Mistrzowską Duszę.
Mistrzowskimi Duszami nazywam te osoby, które mają bardzo bogatą świadomość energetyczną oraz wykorzystują swe dary, aby już w pełni być w swoim ziemskim powołaniu pomocy innym.
Nasza ukochana Osoba zgodziła się, abym opisał to niesamowite doświadczenie, dziękuję Ci bardzo za to i kłaniam się Tobie
.Gdy medytuję z intencją pomocy przed spotkaniem, bardzo wyraźnie przychodzą przepływy energetyczne – wibruje trzecie oko, później aktywuje się splot słoneczny, tam od małej, promienistej i ognistej kulki z samego centrum czakry i w centrum ciała człowieka zaczyna wchodzić w coraz to wyższe wibracje, wręcz zamaszyste, aby w końcu zahaczyć o czakrę sakralną, pobudzić ją w końcu (jeszcze jestem przed sesją aby była jasność
). Muszę wstać i poczuć głębiej, co się dzieje w energiach. Czuję jak czakra sakralna „spływa” do korzenia, a tam energia podąża do ziemi… ale to nie koniec. Czuję nagle układ energetyczny jakby obok siebie, nie mój, ale przyjazny, jakby w moim układzie, ale szerzej – po mojej prawej stronie, energia podróżuje i wraca do mnie, wzmacniając trzecie oko, krystalizując je pełniej, głębiej energetycznie.
Gdy spotykam Osobę, po wysłuchaniu jej opowiadam o przeżyciach. I zaczyna się jazda.
Nie oddam słowami wszystkiego, co się wydarzyło, ale to spotkanie było w czystym wymiarze energii. Czasem odzywało się ziemskie ja, aby zakotwiczyć się z powrotem w materii, aby głowa zrozumiała co się dzieje…Zazwyczaj sesje są połączeniem moich przeżyć energetycznych, ich wspólnej interpretacji, pojawiania się nowych doznań, dialogu z osobami, wsłuchania się wielką miłością i uważnością w drugiego człowieka. A tu, po raz pierwszy, energie po prostu… robiły swoje. Płynęły, rozpuszczały, same „opowiadały”.
Proces działał niemalże samoczynnie i samo bycie energetyczne, praca uważnością w duchu troski i poddania się Boskiej woli, kreacji, miłości transformował.
Oprócz przepracowania zaległości (farfocli, jak Osoba powiedziała
) energetycznych z cienia, które już nie są jej, dojrzeliśmy do tego, czym był ten dodatkowy układ energetyczny – to była MAMA ZIEMIA. Osoba bardzo świadomie połączyła się z Duszą Mamy Ziemi. A za tym poszło zrozumienie darów, czytania innych wymiarów itp.
Spójrzcie jak to wygląda z perspektywy naszej energetyki – rodzisz się z potencjałem talentu – czego masz więcej w życiu? WIDZISZ WIĘCEJ? CZUJESZ WIĘCEJ? ROZUMIESZ WIĘCEJ? Itp… ja całe życie czułem więcej, czasami do bólu, a dziś to talent pomocy innym, transformacji cienia w światło, przywoływania nieświadomego do świadomości.
Masz więc talent/potencjał – im więcej obejmujesz cień swoją uważnością, miłością, świadomością – rozwijasz spontanicznie swoje układy energetyczne. Jesteś wspierany, później już to świadomie czujesz – od ŹRÓDŁA i od DUSZY MAMY ZIEMI. Twoja świadomość energetyczna rośnie a Ty wzrastasz – „rozrastasz” się świadomością w energetyce, przypominasz sobie kim byłeś przed wcieleniem na Ziemi… czy to nie jest piękne?
Wydarzyło się jeszcze trochę magii na tym spotkaniu, jak bardzo krystaliczne Źródłowe przepływy, bezwarunkowa miłość i poczucie opatrzności w wyrazistych energiach, ale to może temat na inny post
.Kochani spójrzcie – to jest tak piękne i prawdziwe – budzimy się do siebie, a gdy robimy dobro pomagając innym, z odwagą pracujemy z cieniem, ukochujemy siebie i świat… stajemy się Jezusami Chrystusami, Buddami na Ziemi. Przebudzonymi do siebie.
Jest wielkie BŁOGOSŁAWIEŃSTWO z przestrzeni. W trosce i przyjaźni do nas. Wielki uśmiech pełen wiary i zaufania w nas. O Boże, jakie to piękne… kłaniam się Wam Kochani.
PS – to wielki dar przeżyć jak pracuje tak rozbudowany i świadomy układ energetyczny
PS2 – blokady na splocie mogą być tak wielowymiarowe… inne emocje, stany z przeszłości (np. gdy się było dzieckiem, któremu nic nie było wolno itp.) powoduje inne „rysy” w naszej dzisiejszej sprawczości, od poczucia cementu, po rozłamy/rozwarstwienia, po „nóż” w tym punkcie, a ma to związek z naszymi dzisiejszymi schematami mentalno-emocjonalnymi i skąd one się wzięły w dorosłym życiu.
