Skip to content
Menu
W drodze do siebie
  • Kompendium energetyczne
  • Świadectwa Dusz
  • Wsparcie
  • Kontakt
W drodze do siebie

Pierwiastek śmiercionośny. Śmierć blisko serca, ale po to, aby otworzyć jego portal.

Opublikowano 10 sierpnia, 202122 sierpnia, 2021

Kochani, wczoraj jedna z sesji bardzo mnie dotknęła, bo spotkałem się energetycznie z czymś, co było jednym z arcyważnych elementów w drodze do scalenia świadomości ludzkiej z duszą oraz przyciągnięcia innych scenariuszy życia.

Dziękuję tej pięknej Istocie, która pozwoliła się podzielić – ja też wiele dostałem na tej sesji.Przed sesją wyciszam myśli, proszę Boga o dary, które pomogą kolejnej osobie. Pojawiają się wrażenia energetyczne – rozszarpana przestrzeń serca, wiele żalu, bólu, cały pakiet emocji utrudniających pracę czakry serca plus pakiet wstydu, poczucia winy uderzający w czakrę splotu słonecznego. Pojawia się wizja skrzydeł anielskich. A na koniec bardzo intensywny pierwiastek, który sam nosiłem obok serca i bez cudzej pomocy w życiu bym nie przeciągnął tego z nieświadomego do świadomego. ŚMIERĆ.

Gdy się spotykamy chwilę wsłuchuję się w tę Osobę, później mówię o wrażeniach energetycznych, osoba potwierdza. Pytam, czy Osoba przeżyła śmierć bliskiej osoby, ponieważ wciąż nosi ją w sercu. Osoba zaczyna mocno szlochać. Rok temu odeszła jej patronka, przyjaciółka, opiekunka – mama.

Gdy najbliższe osoby opuszczają ziemski przystanek, według planu swojej Duszy, ma to wielowymiarowy wpływ na ich „żegnających”. Choć gdy odchodziła moja mama, to za pomocą wolnej woli i uważności (choć bardzo nieświadomie) przekierowałem swoją energetykę do nadziei, szans i potencjałów, miłości, wybaczenia czy wdzięczności, to, mimo wszystko, śmierć najbliższej mi istoty światła pozostawiła ślad w sercu.

Mi pomogła moja przyjaciółka, która przeciągnęła to z nieświadomego do świadomego. Ot tak, pierwiastek śmiercionośny żył sobie przyklejony do serca. Przez to rezonowanie serca było inne, naznaczało życie moje i najbliższych chorobami, cierpieniem – mama zmarła po 3 tygodniowej agonii na raka, gdy się nią opiekowałem – kilka lat później przyszedł na świat mój synek, z zagrożonej ciąży (zakażenie toxoplasmozą w pierwszym trymestrze) a później śmiertelna choroba genetyczna.

Oczywiście, to wszystko było w Boskim planie – te traumatyczne wydarzenia były jednocześnie skokami samoświadomościowymi, skokami kwantowymi.

Oprócz przyciągania śmierci i cierpienia do życia, chorób, rezonuje on do środka nagłymi poczuciami bezsensu, rozpaczy, agonii emocjonalnej, niemocy, bezsilności. Zabarwia portal serca.

Te traumatyczne wydarzenia właśnie są po to – aby otworzyć portal serca. Abyśmy tam się udali całą swoją uważnością, nawiązali kontakt ze świadomością Duszy w nas, abyśmy odkryli unikatowy świat wartości i sensów.

Ale przychodzi czas, gdy potrzeba uleczyć, oświetlić ten pierwiastek śmiercionośny z serca. Jak to zrobić?

Po pierwsze przenieść go z nieświadomego do świadomego. Gdy przyjaciółka mi o tym powiedziała, na początku nie widziałem tego. A gdy w tym pobyłem to ukazał się moim oczom, mojej Duszy z informacją, że czas to uleczyć.

Jak uleczyć? Ja wróciłem, w wizualizacji, do momentu, gdy mama odchodziła. Tylko patrzyłem na tę scenę jako obserwator z teraźniejszości. I gdy widziałem siebie z przeszłości, przy łóżku mamy, łkałem, trzymając jej dłoń, teraźniejszy „ja” klęknął przy przeszłym „ja” i go przytulił i dał całą swoją miłość, współczucie. Do tego momentu to była moja świadomość. Po tym wypełniłem się światłem Boga. Stałem się światłem Boga. Pierwiastek śmiercionośny przetransformował się w życiodajny. A to miało bezpośredni wpływ na kolejny krok w mojej ewolucji, przesunięcie scenariuszy (pól atraktorowych) życia, do tych bez chorób, w obfitości i zdrowiu.

Wczoraj na sesji ja oddałem przysługę, która wyświadczyła mi moja przyjaciółka. I ta piękna istota ze spotkania weszła w inny rezonans – poczuła, jak piękną i głęboką relację może nawiązać ze swoją mamą. Że mama jest, kocha, a teraz wspólnie, poprzez czyny swojej córki, tworzą dziedzictwo miłości.

Śmierć jest potrzebna, aby odkryć życie. Brak staje się pełnią. Miłość się dwoi. To jest moc ziemskiego doświadczenia.

Dobroci Kochani.

PS Obrazek pochodzi z internetu, niestety nie znam autora.

Następny wpis
Poprzedni wpis

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie wpisy

  • Spontaniczna wizja mistyczna 8-letniego chłopca
  • Całe ponad 5 lat naszej pracy i naszych odkryć na jednym obrazku…
  • Przełom i integracja
  • NIE MA ŚMIERCI
  • CUD! Doświadczyłem wczoraj Kochani CUDU!

Najnowsze komentarze

  • Klaudia - Świadectwa Dusz
  • Monika - PRZEPIĘCIE MATRYC ENERGETYCZNYCH 2024 – NATURALNY CYKL
  • Mateusz - Energia grudnia – czas testu i korekcji, czas żegnania i siania. Kulminacja.
  • Mateusz - Co nas czeka w 2024?
  • Mateusz - Energia grudnia – czas testu i korekcji, czas żegnania i siania. Kulminacja.

Archiwa

  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • październik 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020

Kategorie

  • Uncategorized
  • wpis

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org
©2026 W drodze do siebie | Powered by SuperbThemes